Piotr Kotlicki – Barbarians

Data:
Od: 01-09-2017
Do: 24-09-2017

Miejsce:
ODA, ul. Dąbrowskiego 5

Ośrodek Działań Artystycznych zaprasza na wystawę z cyklu „97-300. Tak daleko stąd, tak blisko”

 

Piotr Kotlicki
Barbarians

Wernisaż:
1 września 2017, godz. 19:00, ODA, ul. Dąbrowskiego 5

Wystawa czynna do 24 września 2017

W codziennym życiu, zdaje się, jestem niepoprawnym optymistą, jednak moja ostatnia wystawa pt: „Czarne obrazy” wywołała u zwiedzających skojarzenia z kinem gangsterskim a nawet z filmami Wojciecha Smarzowskiego – takie przynajmniej do mnie dotarły sygnały. Zatem jeśli w zderzeniu z moimi obrazami odczujesz strach i niepokój, to w porządku – jesteś na miejscu.

Dość często zdarza się, że artysta jest barometrem nastrojów społecznych, i jeśli tylko coś niepokojącego się wokół dzieje, natychmiast to coś ujawnia się w jego obrazach. Człowiek jest jak gąbka, nasiąka treściami, magazynuje je, poświęca swoją przestrzeń pod czaszką na rzeczy często nieistotne. Proces tworzenia to m.in. oczyszczanie się z nieuświadomionych złogów. Na studiach próbowałem wymyślać obrazy, jednak okazało się, że w tym obszarze nie da się spekulować. To znaczy, można próbować, ale prawda jest niezależna od umysłu ludzkiego, więc nie ma sposobu, metody, która gwarantowałby ujawnienie rzeczywistości. Nie ma też tematu czy kształtu, który by się bardziej niż inne nadawał do przedstawienia. Wiele lat zajęło mi porzucenie chęci bycia oryginalnym. Najlepsze co może zrobić artysta, to poddać się. Ograniczyć swoją funkcję do roli moderatora wycieków z banku pamięci. Każdy z nas posiada swoje złogi, które jeśli się o to szczególnie zadba, mogą zmienić się w obraz. To, czy będzie to obraz udany czy nie, to już inna sprawa. Jeśli namalowany obraz angażuje wielu odbiorców, znaczy, że poprzez formę uruchomił pewien mechanizm rozpoznawania wspólnego nam doświadczenia. Można to doświadczenie później nazywać, a być może nawet uzgodnić je ze znajomymi. Nie należy jednak spodziewać się, że przez słowa zrelacjonujemy w pełni to, co widzialne. Najważniejsze, aby przychodząc do galerii dostać parę sekund, czy minut na otwarcie się.

W odróżnieniu od „Czarnych obrazów”, cykl prac, które zaprezentuję w Piotrkowie Trybunalskim jest bogaty w kolor. Bogaty jak na moje możliwości. Zapewne to naturalny odruch wydobycia się z mroku. Nie jestem jednak pewien, czy poprzez rozjaśnienie palety obrazy stały się bardziej radosne?

Piotr Kotlicki, 7 sierpnia 2017, Łódź