1. Martwa natura

Treść tego obrazu jest dla mnie symbolem rodzinnej skłonności do gromadzenia przedmiotów. Wielokrotnie były one pretekstem sporów i szantaży. Przedmioty mnie przytłaczają. Zdemontowałam płótno z ramy. Wyciągałam z niego nitkę po nitce, po czym nawijałam je na szpulkę. Chciałam przyspieszyć ten proces, ale się nie dało. Przerażająca była dla mnie perspektywa sprucia całości, dlatego skupiałam się na małych fragmentach. Nici kaleczyły mi dłonie. Ta żmudna czynność wymagała dużego wyczucia, znalezienia balansu między siłą i delikatnością. Zmagam się z tym odkąd pamiętam. Farba osypywała się na moje ciało, po czym spadała na podłogę. Uznałam ją za element zbędny. Intensywne zapylenie utrudniało mi oddech. Zamroziłam proces zatrzymując się 10 centymetrów przed końcem.
(fot: Grzegorz Stadnik, Karina Marusińska)

2. Krajobraz

Zamieniłam miejscami niebo z ziemią.
(fot: Karina Marusińska)

3. Kwiaty

Ciężko przechodzi mi to przez gardło, ale podoba mi się ten obraz w swym początkowym stadium. Pozostawiam go w stanie nienaruszonym. Niech początek będzie końcem.
(fot: Grzegorz Stadnik)

Scheda Karina Marusińska

Technika: obiekty stworzone na bazie ukradzionych obrazów

Fotografie: Grzegorz Stadnik, Karina Marusińska

Rok: 2020

Opis: Działanie jest dla mnie formą autoterapii, przepracowywania trudnej relacji z ojcem. To jedyny aktualnie możliwy sposób, w jaki mogę komunikować się z nim. Ukradłam trzy obrazy jego autorstwa – podmalówki, a następnie poddałam je transformacji. Wybór narzędzi i środków był wynikiem rozmów z psychoterapeutką a także moich spontanicznych odruchów.

Fragmenty notatek: Podmalówki są zalążkiem, początkiem czegoś nowego. Nie wiem co ojciec chciał nimi wyrazić. Brutalnie odebrałam mu tę możliwość, wchodząc w jego rolę – rolę oprawcy. Czyniąc to, dowiedziałam się, że taka też jestem.

Zawłaszczone mienie traktuję jako tworzywo. Dewastuję, dekonstruuję, aby tworzyć na nowo, według własnej koncepcji, na swoich zasadach. Czerpię z tego satysfakcję. Podobnie jak w życiu, kiedy opuszczając rodzinny dom zanegowałam tamtejszy wzorzec i zbudowałam własny, w dużej mierze oparty na przeciwieństwie. Wiem, że skrajności nie są dobre.

Popęd twórczy ojca negatywnie wpływał na jakość mojego życia i najbliższej rodziny. Zazwyczaj malował w domu nocami pod wpływem alkoholu, słuchając głośno muzyki. To był koszmar, nie mogliśmy spokojnie spać. Podczas awantur zdarzało się, że mama rozwalała te obrazy na jego głowie… tak to zapamiętałam, ale podobno to nieprawda. Cięła je, rozszarpywała, łamała.

Długo nie chciałam przyjąć do wiadomości, że miłość do sztuki i zdolności manualne odziedziczyłam po ojcu. Działanie jest próbą oswojenia się z tym faktem.

W trakcie sesji terapeutycznej wyłoniły się trzy perspektywy, z których przyglądałam się każdemu z obrazów. Pierwsza z pozycji siły, agresji, potrzeby wymierzania sprawiedliwości. Druga z pozycji słabości, akceptacji, potrzeby bliskości. Trzecia, zupełnie dla mnie nowa, z pozycji łagodności dla siebie samej, przyzwolenia na chaos, wahania i zmianę zdania.

Praca jest o fundamentach, których nie da się zakopać w ziemi i udawać, że nie istnieją. Jest o tym, że można na nich zbudować własną wizję świata. Te symboliczne gesty przyniosły mi ukojenie.

Karina Marusińska – Urodziła się w Piotrkowie Trybunalskim (1983). Ukończyła Państwowe Liceum Sztuk Plastycznych w Kielcach (1998-2003) oraz Akademię Sztuk Pięknych we Wrocławiu – Wzornictwo, Projektowanie Ceramiki (2003-2008). Odbyła studia w ramach programów stypendialnych na Uniwersytecie Pais Vasco w Bilbao, Hiszpania (2007) i w Instytucie Ceramiki w Guebwiller, Francja (2008), a także studia podyplomowe Design Management prowadzone przez Instytut Wzornictwa Przemysłowego i Kolegium Gospodarki Światowej Szkoły Głównej Handlowej w Warszawie (2009-2010) oraz International Post-Graduate Course „Kaolin” Art and Design in Contemporary Ceramics w ENSA Limoges, Francja i Jingdezhen, Chiny (2013-2014). Pracuje na wrocławskiej ASP jako adiunktka w II Pracowni Projektowania Ceramiki Użytkowej prof. Mirosława Kocińskiego (od 2010). Pracę doktorską w dziedzinie sztuk plastycznych w dyscyplinie sztuk projektowych obroniła z wyróżnieniem (2015). Mieszka we Wrocławiu.

Jest artystką interdyscyplinarną, nauczycielką akademicką, animatorką społeczno-kulturalną. Współtworzyła grupę projektową Wzorowo (2008-2014). Należy do kolektywu Food Think Tank (od 2014) i grupy performerskiej Łuhuu! (od 2005). Jest wielokrotną stypendystką (m. in. Ministra Nauki i Szkolnictwa Wyższego, Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego, Marszałka Województwa Dolnośląskiego, Marszałka Województwa Łódzkiego, Prezydenta Wrocławia), laureatką nagród (m. in. „Talent Trójki” Polskiego Radia, „Warto” Gazety Wyborczej, „Make me!” Łódź Design, Przeglądu Sztuki „Survival 14”, Nagrody Rektora ASP Wrocław), rezydentką (Francja, Chiny, Słowacja, Austria, Wielka Brytania), uczestniczką licznych krajowych i międzynarodowych wystaw, festiwali, sympozjów, plenerów. Jej prace znajdują się w zbiorach Krehky Gallery w Pradze, Muzeum Narodowego w Warszawie, Muzeum Regionalnego w Stalowej Woli.

Witryna: www.marusinska.pl