XVIII Międzynarodowy Festiwal Sztuki INTERAKCJE

Data:
Od: 17-05-2016
Do: 20-05-2016

Miejsce:
ODA, ul. Dąbrowskiego 5 & ODA, ul. Sieradzka 8

Interakcje 2016

Stowarzyszenie Działań Artystycznych Galeria OFF w Piotrkowie Trybunalskim i Ośrodek Działań Artystycznych w Piotrkowie Trybunalskim zapraszają na

XVIII Międzynarodowy Festiwal Sztuki INTERAKCJE
18-20 maja 2016, Piotrków Trybunalski

Kurator XVIII edycji festiwalu: Tomasz Szrama

Uczestnicy:

Interakcje – program:

  • 17 maja (wtorek)
    19:00 – Wernisaż wystawy Ewy Zarzyckiej „Nie tylko performance” oraz spotkanie autorskie. ODA, ul. Sieradzka 8.
  • 18 maja (środa)
    18:00 – Uroczyste otwarcie Festiwalu Interakcje – ODA, ul. Dąbrowskiego 5.
    Performance: Janusz Bałdyga, Leann Herlihy, Magnus Logi Kristinsson, Dominika Katarzyna Borkowska, Martine Viale, Hugo Nadae.
  • 19 maja (czwartek)
    11:00-15:00 – Fokus na Focus Mall. Działania artystów w Centrum Handlowym Focus Mall, ul. Słowackiego 123.
    18:00 – ODA, ul. Dąbrowskiego 5.
    Performance: Mateusz Fabiś, Jagoda Kozon, Igor Stahniv, Ewa Zarzycka, Ali Al-Fatlawi & Wathiq Al-Ameri, John Court, Maurice Blok.
  • 20 maja (piątek)
    18:00 – Galeria ODA, ul. Dąbrowskiego 5.
    Performance: Zygmunt Piotrowski, Szymon Kula, Travis McCoy Fuller, Gisela Hochuli, Tomasz Szrama, Restauracja Europa, Przemysław Kwiek, Boris Nieslony.
    21:00 – Uroczyste zakończenie festiwalu Interakcje.

Nie jestem kuratorem. Organizuje festiwale i wydarzenia artystyczne, ale przedstawiam się świadomie jako artysta performance.

Sztuka performance podejmuje mediacje miedzy konceptem, indywidualnością artysty i kontekstem w którym jest osadzony. Wszytko to dzieje się na żywo, na oczach widzów. Można by te działania nazwać “ekstremalnym realizmem”. Instynkt i emocje grają w tej dyscyplinie szczególną role. Moją własną twórczość oparłem przede wszystkim na emocjach. Jest to chwiejna podstawa ale artysta eksperymentalny z definicji podejmuje ryzyko.

Czy można zbudować program festiwalu performance opierając go na intuicji, osobistych preferencjach i kierując się wyłącznie emocjami?

Urodziłem się w Polsce, w roku 1970, w epicentrum socjalistycznego edenu. Przeżyłem stan wojenny w latach 1981-1983, upadek totalitarnego systemu w 1989, a w 1997 Powódź Tysiąclecia, która ograbiła mnie wszelkiego dobytku. W tym samym roku zdecydowałem się pozostać na końcu świata w krainie tysiąca jezior. Pomimo że prawie połowę życia związałem z Finlandią, nigdy nie zmieniłem obywatelstwa. Po prawie dwudziestu latach zostałem poproszony o selekcję artystów na festiwal performance o międzynarodowej renomie, organizowany w moim rodzinnym kraju.

Jest to wyjątkowa okazja do emocjonalnego eksperymentu.

Jest jeszcze jeden powód dla którego świadome odrzucam koncept. Będąc organizatorem eventów i festiwali a także pracując w organizacji rezydencji artystycznych, miałem okazje zaobserwować pewne niepokojące zjawisko. System przyznawania grantów powoduje, że promowani są głównie twórcy dobrych aplikacji, w szczególności kuratorzy. Rola tych ostatnich wzrasta do rangi kultu. Przy tworzeniu podań o dotacje potrzebna jest pewna doza sprytu, zdolność dyplomacji i kalkulacja, która często zmusza do rezygnacji z ryzykownych aspektów projektu. Kuratorzy aplikując świadomie tworzą kuratorski koncept “atrakcyjny” dla jury którego członkowie często mają mgliste pojęcie czym jest sztuka żywa. Koncept jak i też cała kuratorska aktywność wkracza na tereny do tej pory zarezerwowane dla samych artystów.
Powoduje to nadreprezentację festiwali tematycznych ograniczających swobodę twórczej wypowiedzi. W skrajnych przypadkach wyselekcjonowani artyści wykonują prace na zadany temat urzeczywistniając artystyczną wizję kuratora. Bylem świadkiem prób przypodobania się kuratorowi prowadzących nawet do auto cenzury.

Artystyczny instynkt każe mi stworzyć otwartą platformę dla różnorodnych artystów. W celu osiągnięcia takiej różnorodności przy selekcji kierowałem się wyłącznie uczuciami. Na liście znajdują się artyści których podziwiam, kocham, którym zazdroszczę i których się obawiam.
Artyści zaprezentują wyłącznie to co jest istotne na danym etapie ich własnej twórczości.
Zaproszeni są też artyści akademiccy wraz ze studentami, którzy wzbudzą we mnie dodatkowo uczucie ciekawości niepewności i ciekawości. Kształcenie kogoś na performera dla wielu wydaje się wciąż nie na miejscu. Cytując Jean Dupuy, nie można nauczyć peroformance’u tak jak nie można nauczyć poczucia humoru. Jedynym sposobem jest uczestnictwo w tej samej przestrzeni i kontekście jak doświadczeni artyści.

Performance istnieje tylko w momencie tworzenia i odbioru. Jest własnością chwilowej wspólnoty artystów i widzów w której nie ma miejsca na krytyka mogącego mieć wpływ na nasze doświadczanie. Przeżywamy go uruchamiając instynkt, zmysły i emocje. Dokładna analiza i pełne zrozumienie może nastąpić tylko po fakcie, czasami na długo po nim nawet dla samego performera.

Rezygnując z obłudy intelektualnej, z teorii doczepionej na użytek aplikacji, chciałbym postawić na to co w sztuce performance jest najcenniejsze: szczerość, bezpośredniość, otwartą formę i wolność wypowiedzi artystycznej, a nawet na możliwą porażkę bezkompromisowo rozliczaną przez odbiorców.

Tomasz Szrama

stopka z logotypami