Pokaz filmów i spotkania – Pamięci Grzegorza Królikiewicza

Data:
Od: 24-11-2017
Do: 25-11-2017

Miejsce:
ODA, ul. Dąbrowskiego 5

Ośrodek Działań Artystycznych w Piotrkowie Trybunalskim zaprasza na pokaz filmów i spotkania

Pamięci Grzegorza Królikiewicza

24 listopada 2017, godz. 18:00; ODA, ul. Dąbrowskiego 5

  • Rozmowa z Bogną Janiec (producentką filmów, a prywatnie córką reżysera) Cezarym Kowalczukiem montażystą filmów G.K.
  • Anną Grzeszczak Hutek i Piotrem Domarańczykiem – asystentem reżysera
  • Pokaz filmu SĄSIADY (2014, 91 min.) – ostatniego dzieła Grzegorza Królikiewicza

25 listopada 2017, godz. 18:00; ODA, ul. Dąbrowskiego 5

Pokaz 2 filmów dokumentalnych realizowanych w Piotrkowie:

  • BARDZIEJ NIŻ SIEBIE SAMEGO (1996, 47 min.)
  • PO CAŁYM CIELE (1999, 48 min.)

SĄSIADY

  • Film fabularny
  • Produkcja: Polska
  • Rok produkcji: 2014
  • Premiera: 2015. 03. 20
  • Barwny, 91 min

    Okres zdjęciowy: 28 października – 16 grudnia 2013.
    Plenery: Łódź (m.in. ul. Ogrodowa),

„Sąsiady” to opowieść o ludziach, którzy żyją obok nas, ale na co dzień ich nie dostrzegamy, wstydliwie spychając poza margines naszego świata, kształtowanego przez media. Film o ludziach bez perspektyw, bez szans, uparcie trwających w swej marnej egzystencji. Ludziach mieszkających we współczesnych gettach, zapomnianych przez rządzących, czyli tych, którzy przecież powinni się nimi opiekować…
Nie jest to jednak film tak pesymistyczny, jak mogłoby się wydawać – pełno w nim humoru, nieraz absurdalnego, pełno w nim przede wszystkim ciepła.
Bo ci ludzie, choć często źli i występni, nie są pozbawieni ludzkich uczuć. Wręcz przeciwnie – wraz z rozwojem akcji dowiadujemy się, że owi prości ludzie mają tych uczuć znacznie więcej niż ci, którzy nimi gardzą. I że właśnie ci prości ludzie skłonni są poświęcić nawet siebie i swoje życie w imię miłości. A czy my, tzw. normalni ludzie, jesteśmy do tego zdolni?

BARDZIEJ NIŻ SIEBIE SAMEGO

  • Film dokumentalny
  • Produkcja: Polska
  • Rok produkcji: 1996
  • 47′

Jest to film o „piastunie”, a więc Tym, który w tradycji – jeszcze słowiańskiej, a później staropolskiej – wychowuje pokolenie, potem jest jego doradcą, potem przekazuje swoim wychowankom testament duchowy, a potem jeszcze – na wzburzonych falach życia wielu ludzi – jest świetlanym wspomnieniem, żywym wciąż przykładem, umocnieniem duchowym. Takim człowiekiem, który mówił mi w czasie mojej młodości, czym jest Przykazanie „kochaj bliźniego swego jak siebie samego” – jest mój prefekt, katecheta z klasy maturalnej, 86-letni ksiądz Tadeusz Pecolt. Udałem się więc w podróż, by Go odszukać. Ta podróż – symboliczna podróż, ilustrująca całe dziesięciolecia życia wielu z nas – tak daleką jest przecież od „drogi miłości”, a przypomina raczej ową „pełną zbójców drogę…” Ksiądz bez sutanny, obejmując mnie i mówiąc mi „ty” – przypomina mi tyle rodzinnych powitań – po latach… Tu już nawet nie chodzi o film, tu chodzi o nastrój tego szczęśliwego, uspokajającego spotkania. Spotkania, ktore za pomocą przykładu życia księdza Tadeusza Pecolta – ma doprowadzić do naszej refleksji nad przebiegiem naszego życa, nad tajemnicą harmonii, w środku której pojawia się dar przyjaźni, życzliwości, sympatii, dobra, miłości.
Bohater filmu dokumentalnego: ks. Tadeusz Pecolt Lektor, scenariusz i reżyseria: Grzegorz Królikiewicz Zdjęcia: Stanisław Szymański Udźwiękowienie: Andrzej Hanzl Muzyka: Antonio Vivaldi „Cztery pory roku” – Adadio molto Scenografia: Beata Tumkiewicz Montaż: Marcin Erol Kierownik produkcji: Jacek Królikiewicz Realizatorzy dziękują za pomoc władzom miejskim Piotrkowa Trybunalskiego Produkcja: Studio Filmowe „N” dla Programu I TVP S.A. [Streszczenie autora filmu].

PO CAŁYM CIELE

  • Film dokumentalny
  • Produkcja: Polska
  • Rok produkcji: 1999
  • Barwny, 48 min

Przed sądem stają kaci z Urzędu Bezpieczeństwa. Uczestnicy tajnego harcerstwa szukają sprawiedliwości i zadośćuczynienia za prześladowania w 1950 r. W nowej polskiej rzeczywistości proces „rozpływa się we mgle”…
Kiedy skończyła się wojna, w całym kraju – w atmosferze entuzjazmu i wielkich nadziei związanych z odzyskaniem wolności – spontanicznie tworzono różne organizacje społeczne. Wkrótce jednak młodzież przekonała się, że wiara w odzyskanie wolności była jedynie złudzeniem. Władze komunistyczne zlikwidowały wyrastające z tradycji skautingu, wzbogacone etosem AK polskie harcerstwo, by wprowadzać radzieckie wzorce. Opornych surowo karano. Do tych opornych należała szkolna młodzież z Piotrkowa Trybunalskiego. Utworzyła kilka tajnych organizacji uczniowskich – „Małą Dywersję”, „Tajną Partyzantkę”, „Słoneczko”. Ich członkowie występowali przeciw sowietyzacji kraju np. rozwieszając protestacyjne transparenty czy drukując ulotki. Zadenuncjowani w 1951 roku trafili najpierw do aresztu. Tam dorośli, uzbrojeni oprawcy biciem i torturami starali się zmusić kilkunastoletnich chłopców i dziewczęta do przyznania się do popełnienia zbrodni. W końcu oskarżeni stanęli przed sądem wojskowym. Długoletnie wyroki odsiedzieli potem w Jaworznie, w najsurowszym wówczas więzieniu, przeznaczonym dla szczególnie groźnych wrogów ustroju. Po wyjściu zza krat stali się ludźmi drugiej i trzeciej kategorii. W 1989 roku pojawiła się nadzieja, że tamtym opornym uczniom sprawiedliwość przyzna jednak rację, a ich oprawcy zostaną ukarani. Sprawa byłych piotrkowskich uczniów trafiła do sądu rejonowego. Film jest wyjątkowym w swej formie i wymowie zapisem kilku rozpraw, które odbyły się dotąd, nie przynosząc jednak rozstrzygnięcia. Grzegorz Królikiewicz pokazuje je w niezwykle poruszający sposób. Operuje przede wszystkim zbliżeniami – twarzy, oczu, ust, dłoni – dawnych oprawców posadzonych wreszcie na ławie oskarżonych, ich ofiar i prowadzącej rozprawy pani sędziny, a także wybranych detali przedkładanych sądowi dokumentów. Do głębi porusza zderzenie postaw absolutnie nie przyznających się do winy oskarżonych z postawami ich ofiar, w których pamięć tamte przeżycia wryły się tak mocno, że zda się jeszcze czują razy i „kopanie po całym ciele”. Do głębi porusza zderzenie emocji z beznamiętną rutyną sądu, której w warstwie dźwiękowej towarzyszy bardzo trafnie dobrany motyw z walca Straussa, tak jak stronie ofiar realizator przyporządkował przejmującą muzykę Góreckiego, oskarżonym zaś – takty z Verdiego. Ten film zawiera bardzo gorzką cząstkę prawdy o młynach sprawiedliwości mielących w III Rzeczypospolitej A przyświeca mu wzięte z pism św. Augustyna motto: „nic nie jest bardziej nieszczęśliwe od szczęśliwości nikczemników”. [TVP]